Łihi! Wreszcie się dorwałam do ołówka x] Ale przejdźmy do rzeczy. Jak widać trochę się zmieniła strona główna. Trochę nudno było i taki powiew świerzości był wręcz potrzebny ;] Kurcze kolo wyszedł super gites... XD (jak nikt (dobra, prawie nikt) mnie nie chwali, to sama się muszę ;P ). Miałam twarz wzorować na amerykańskim zespole Kiss. Dobra, pierwsze wrażenie, to z jakiej planety ci ludzie są, bo chyba nie z tej O.o najbardziej mnie poraziły te koturny.... _-_ Ale nvm, efekt jest. Jako, że przerwa trochę była, to dzisiaj wrzucam dwie strony (klik wstecz i będzie ta druga ;P).